LUFKA– to piesek, który wierzy, że patyki to największy skarb świata – im większy, tym lepszy (nawet jeśli ledwo się mieści w pysku). Każdy spacer to dla niej wyprawa po nowy kijowy trofeum i okazja do dzikiej radości na świeżym powietrzu.. Ale Lufka to nie tylko miłośniczka gałęzi – to wierna dusza, która codziennie z utęsknieniem wypatruje swoich ludzi. Gdy tylko wracają do domu, Lufka włącza tryb ogonowej radości 3000 i nie odstępuje ich na krok – bo dla niej najlepsze miejsce na świecie to... tuż obok Ciebie (najlepiej z patykiem w pysku).
Boho i Moro – Strażnicy Trawnika i Postrach Kreta Filusia– Poznaj Boho i Moro – psich ogrodników z misją większą niż ich własne miski z chrupkami. Ich życie podporządkowane jest jednej, świętej zasadzie: trawnik musi być idealny. Każdy dzień to rutyna godna profesjonalnej ekipy ogrodniczej – podlewanie? Odfajkowane. Koszenie? Ogarnięte. Węszenie, czy aby ktoś nie depcze trawy? Zrobione z zegarmistrzowską precyzją. Ale nie wszystko jest tak zielone, jakby się wydawało... Bo oto nadchodzi wróg numer jeden – kret o imieniu Filuś. Ten mały, złośliwy sabotażysta podkopuje nie tylko ogród, ale i spokój całej rodziny. Każde nowe kopczycho to osobista zniewaga dla Boho i Moro, którzy traktują to jak akt wojny.
Rico to nie byle jaki mini sznaucer. To pies z zasadami, charakterem… i ogromnym sercem dla jednego, bardzo wyjątkowego towarzysza – pluszowego kraba .
Od pierwszego spotkania – gdzieś pomiędzy kanapą a miską z chrupkami – Rico wiedział, że to ten jedyny. Od tamtej pory nie rozstają się ani na chwilę. Krabik towarzyszy mu na każdym kroku: na porannym spacerze, podczas drzemki, a nawet w czasie "operacji kąpiel" – której Rico, delikatnie mówiąc, nie darzy miłością.
Ale kąpiel bez Krabika? Niemożliwe! Gdy tylko Rico słyszy szelest ręcznika i dźwięk bieżącej wody, natychmiast biegnie po Krabika i wręcz wnosi go do wanny osobiście. Bo jak wiadomo – nic nie koi psich nerwów podczas kąpieli jak wierny, przemoczony Krab
Na spacerach Rico dumnie niesie Krabika w pysku, pokazując światu, że prawdziwe przyjaźnie nie znają granic gatunkowych ani ilości nóżek. Odpoczynek na kanapie? Tylko we dwójkę. Poduszka dzielona na pół, Krabik zawsze po lewej stronie – bo prawa to strefa ogonka.
Są jak Bonnie i Clyde, jak Batman i Robin, jak… no, Rico i Krabik! Nierozłączni, niezastąpieni i absolutnie rozczulający.
Kazio – serce na łapie, odwaga w oczach
Kazio to pies, który nie zna słowa „wstyd”. Jak kocha – to całym sobą. Jak daje buziaki – to hurtowo. I najlepiej od razu po przebudzeniu, po obiedzie i wtedy, gdy Pańcia tylko pomyśli, że ma chwilę spokoju.
To bohater dnia codziennego – odważny jak lew, nieustraszony w obliczu odkurzacza, a na widok kuriera pierwszy przy drzwiach. Czuwa. Chroni. Przytula.
W duecie z Julkiem to najprzystojniejszy team futrzaków w całym powiecie (i pewnie jeszcze trzech sąsiednich!). Styl, charyzma i nosy zawsze tam, gdzie coś się dzieje.
Archie i Tobi – kulinarni komandosi w fartuszkach!🐾
Poznajcie Archiego i Tobiego – duet, który trzęsie kuchnią swojej Panci jak blender na turbo obrotach. Choć są nierozłączni, różnią się jak ketchup i musztarda.
Tobi – kulinarny ekstrawertyk, kuchenny artysta i jednocześnie… największy bałaganiarz. Gotuje całym sobą – dosłownie. Jeśli widzisz coś oblepione mąką, ciastem lub makaronem – to pewnie Tobi. Po gotowaniu ciężko odróżnić go od burrito. Kiedy Tobi wchodzi do kuchni, wszystko ląduje w misce… albo na ścianie.
Archie – jego przeciwieństwo. Spokój, opanowanie i klasa szefa kuchni z Michelina. To mentor Tobiego, mistrz cierpliwości, choć czasem jego spojrzenie mówi jasno: „Tobi… znowu?!”
Razem tworzą duet idealny – chaos i harmonia w psim wydaniu. Kiedy nie gotują, pewnie planują kolejne kulinarne rewolucje albo… sprzątają po poprzednich.
Staś – podróżnik z nosem do śledztw!
Poznajcie Stasia – psa, którego drugie imię to Przygoda, a trzecie to Śledztwo. To nie jest zwykły spacerowicz. O nie! Staś to prawdziwy psi detektyw, który nie odpuści żadnego krzaczka, podejrzanego liścia czy podeptanej trawki.
Każdy spacer to nowa misja:🕵️♂️ Tropienie tajemniczego zapachu? Zrobione. Odkrycie, kto był tu przed nim? W toku. Badanie poruszonego krzaka? Obowiązkowo.
Z nosem przy ziemi i ogonem wysoko, Staś przemierza świat jak Sherlock Holmes na czterech łapach. Czasem wraca ubłocony, czasem z gałązką w zębach, ale zawsze – zadowolony z dobrze wykonanej roboty.
Nie szukaj Stasia w domu – on jest w terenie. Śledztwo trwa!
Na pierwszy rzut oka — pies. Na drugi — też pies. Ale po pięciu minutach na siłowni wiesz już jedno: Iggy nie jest zwykłym psem. Iggy jest stanem umysłu.
Nie szczeka. On wydycha stres. Nie aportuje piłki.
On odkłada ego na matę.
Każdego ranka wchodzi na siłownię z właścicielem jak mnich do świątyni żelaza. Bez pośpiechu, bez słuchawek, z tym spojrzeniem mówiącym :„Bracie, dziś robimy klatę… ale spokojnie.”
Na sali treningowej Iggy pracuje nad formą. Hantelki ? Kuliste. Ciężar? Symboliczny. Technika? Perfekcyjna.
Potrafi zrobić plank pod ławką dłużej niż większość ludzi żyje w jednym związku. Gdy ktoś szarpie martwy ciąg — Iggy patrzy. Gdy dalej szarpie — jedno krótkie „wuf”. I nagle wszyscy wiedzą, co było źle.
W przerwie regeneracja: miska z jabłkami.Pokrojonymi.Bo makro się liczy.
Obok piłeczka — dla równowagi ducha, nie dla zabawy.
Po treningu Iggy siada. Prosto. Dumnie.
W swojej autorskiej pozycji „pies siedzący plus refleksja”. Z ręcznikiem na barku i myślą w głowie:
„No pain, no game…ale bez spiny, kolego.”
ZARA to petarda! Pełna energii, zawsze w ruchu — skacze, lata, zaraża entuzjazmem. Gdzie się pojawi, tam coś się dzieje ! Urodzona odkrywczyni, która każdą trasę zmienia w wielką ekspedycję. Uwielbia nowe miejsca, zapachy, ludzi i inne psy. Zara nie zna nudy — to prawdziwa animatorka życia codziennego, która czasem potrafi zainicjować całkiem… nietypowe sytuacje (ale jak tu się złościć, skoro robi to z takim wdziękiem?). To pies, który nieustannie inspiruje do ruszenia się z kanapy. Zara to mały wulkan radości dla aktywnych, pozytywnie zakręconych ludzi, którzy kochają życie tak samo jak ona.
ALEX – poznaj psa, który chyba urodził się ze śnieżką w jednej łapie i deskorolką w drugiej. Jeśli ktoś mówi „tego się nie da zrobić”, Alex już w tym momencie robi to… trzy razy szybciej i z saltem. To czworonożna iskra energii, która zamiast chodzić na spacery, woli zjeżdżać z górki w metalowej misce, z prędkością, która zawstydziłaby niejednego zawodnika Red Bulla – a właściwie RadBulla, bo Alex to własna liga szaleństwa.
Latem skacze do jeziora jak pies olimpijczyk, ale zimą? Zimą rozkwita. Śnieg, słońce, mróz szczypiący w nos – to jego żywioł. Z goglami na pysku i czapką z pomponem wygląda jak pies-sportowiec z reklamy zimowych igrzysk. A wszystko to oczywiście w towarzystwie swojego Pana, bo co to za przygoda bez najlepszego kumpla?
Alex nie zna słowa „nuda”. Zna za to „akcja”, „jazda”, „cisnąć” i „gdzie moje chrupki po zjeździe?”.
CHIKI – Królowa Różu i Osiedlowych Wybiegów
CHIKI to nie jest zwykły piesek. To ikona stylu, duma osiedla i legenda wybiegów dla czworonogów. Jej znak rozpoznawczy? RÓŻ – od obroży po słuchawki – różowa fala stylu przetacza się przez park za każdym razem, gdy Chiki rusza na spacer.
Zawsze w rytmie, zawsze z luzem – bo muzykę ma w psiej krwi. Czy to hip-hop, disco czy chillout z playlisty Panci – ogonek chodzi jak metronom, a okulary błyszczą jak złoto w obroży. A Pancia? Równie stylowa – razem wyglądają jak duet z okładki „Vogue Dog Edition”.
Jedno jest pewne: gdy CHIKI idzie przez osiedle, nawet gołębie robią miejsce.
PLUTO – Kabrioletowy Dżentelmen Europy. Poznaj PLUTO – psa, który nie szczeka po jednym języku, bo zjeździł Europę wzdłuż, wszerz i z powrotem. Od romantycznych uliczek Paryża po słoneczne wybrzeża Hiszpanii – wszędzie był, wszystko widział… i wszędzie wyglądał zjawiskowo. Jego znaki rozpoznawcze? Stylowa poza, powiewający szal i błysk w oku spod przeciwsłonecznych okularów. Gdy tylko rusza w trasę z rodziną w swoim różowym kabriolecie, ludzie przestają patrzeć na zabytki – PLUTO kradnie cały show.
LILA – Pies z garderobą większą niż Ty Poznaj LILĘ – prawdziwą psią damę z modowym nosem i ogonem wysoko podniesionym! Jej garderoba? Około 50 stylizacji na każdą okazję: deszcz, słońce, święta, brunch z innymi pieskami, a nawet piątkowe wieczory „z winem i pchaniem kapcia po dywanie”. LILA to wierne lustrzane odbicie swojej Panci – modowej bogini i królowej dobrego stylu. Gdzie Pancia wchodzi w stylówce, tam LILA już dawno czeka, w kolorystycznie dopasowanej pelerynce i okularach przeciwsłonecznych. W skrócie? Jeśli chcesz być na czasie, lepiej zapytaj Lilę, co dziś wypada nosić.
HEKTOR– Poznaj Hektora – psa, który uważa, że najlepszy spacer to ten, podczas którego Ty zastanawiasz się, czy to jeszcze deszcz, czy już biblijny potop. Gdy inni chowają się pod kocem z herbatą, Hektor z radością pakuje się w swoją żółtą kurtkę i wyrusza na misję: Operacja Kałuża.
Każde błotniste bajorko to dla niego wyzwanie – nie omija, nie przeskakuje… on je zalicza. I to z takim zaangażowaniem, że wygląda jak psia wersja olimpijczyka w kategorii „mokry sprint przez kałuże z pluskiem”.
Wiatr? Super – wtedy jego sznaucerkowa broda faluje jak na pokazie mody. Deszcz? Jeszcze lepiej – wtedy kałuż jest więcej. Hektor nie pyta „czy pada?”, on pyta „gdzie są moje kalosze?”.
To nie jest pies, który szuka pogody. On ją tworzy.
VIGO– poznaj buldoga francuskiego z klasą, duszą podróżnika i… absolutną niechęcią do spacerów. Ten czteronożny dżentelmen z gracją godną arystokraty zajmuje swoje ulubione miejsce: fotel Pana. Gdy tylko jego człowiek siada z książką, Vigo już jest w gotowości, z nosem (i pyskiem) w literaturze, szczególnie tej pachnącej dalekimi krainami i przygodą – ale oczywiście najlepiej czyta się z herbatką... i psimi chrupkami w zasięgu łapy.
Stylowy jakby wyszedł prosto z psiego „Vogue’a”, Vigo nie uznaje bylejakości – od skórzanej obróżki po aksamitny kocyk, wszystko musi być z klasą. Ale jego największa miłość? Cisza, ciepło i dźwięk przewracanych kartek. Najchętniej nigdy nie opuszczałby fotela – chyba że chrupki się skończą. Wtedy jest gotów na małą ekspedycję. Do kuchni.
To pies, który nie szczeka – on filozofuje.
Lusia i Dinozaur na fali przygody
Lusia to nie pies. To czteronożna przygoda z ogonem. Zawsze pełna energii, zawsze gotowa do akcji. A u boku? Zielony pluszowy dinozaur – jej wierny kompan w każdej (nawet najbardziej absurdalnej) wyprawie.
Pewnego dnia Lusia założyła kapitańską czapkę z napisem „LUSIA”, wskoczyła do motorówki i... ruszyli! Dinozaur z tyłu, ona za sterem, pędzili przez kanały Wenecji z taką prędkością, że gondolierzy zrobili znak krzyża. Woda pryskała, turyści krzyczeli z zachwytu, a dinozaur dygotał z radości.
Kiedy dzień dobiegł końca, wrócili do domu, przemoknięci, szczęśliwi i gotowi na kolejną szaloną przygodę – może tym razem w kosmos?
Julek – futrzany celebryta z osiedla
Julek to nie pies – to osobowość! Puchaty jak chmurka, z charakterkiem większym niż jego łapki. Jego największy wróg? Groomer. A dokładniej: suszarka. Bo przecież jak można bezkarnie dmuchać na czyjeś królewskie futerko?!
Na spacerach to prawdziwa gwiazda – ogonek w górze, krok jak na wybiegu i ten urok... suczki z dzielni mdleją, a on tylko rzuca spojrzenie typu: "wiem, wiem – jestem słodki".
Jego prawa łapa i bratnia dusza to Kazio – razem tworzą duet nie do rozdzielenia. Gdzie jeden, tam drugi. Jak Batman i Robin, tylko z większą ilością futra i śliny :)
GUSTAW – prawdziwy facet z zasadami. Konkretny, opanowany, może i małomówny, ale za to z klasą. To nie jest pies od byle czego – Gustaw nie znosi fuszerk i ceni sobie porządną jakość w życiu. Typowy mieszczuch z charakterem – czuje się dumnym warszawiakiem, szczególnie gdy spaceruje dumnie wzdłuż Wisły. Po godzinach lubi się wyluzować z cygarem– plaża, dobra zabawa i trochę piasku w łapach to jego klimat. Inteligentny, lojalny, z charakterem – Gustaw nie szuka przygód na chwilę. On szuka partnerki do życia.